Popatrzyłem na nią sztywno.
-Kata! Do domu!- Rozkazałem
Kata posłusznie zawróciła i stanęła w powietrzu.
-Kata! Gdzie jesteśmy?!- Wołałem ale Kata mnie nie rozumiała
-Czy Twój feniks potrafi mówić?- Spytałem
-Nie wiem..-Powiedziała
Krzyknąłem do Katastrofy żeby poleciała w dół.
-To nie są tereny naszej watahy- Stwierdziła Kiara
Ale ja poznawałem te tereny. Były to tereny wilków z watahy wielkiego zła.
-Dylan?- Powiedziała- Dylan co jest?
-Pamiętasz jak Ci opowiadałem o wilkach z watahy wielkiego zła?-Przełknąłem ślinę- To ich tereny...
-Czyli że... do naszej watahy daleko?-Spytała Kiara
Skinąłem głową.
Kiara?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz