-Kata!-Powiedziałem- Weź Kiarę i Moę w bezpieczne miejsce!
-A Ty gdzie pójdziesz?- Spytała Kiara
-Od lat o tym myślałem...-Mruknąłem- Muszę rozprawić się z moim starym szefem...
Poszedłem w znane mi miejsce. Wszedłem po rupieciach do zamku.
Zobaczyłem wilki. Wszystkie gapiły się na mnie.
-To Dylan!-Krzyknął ktoś
Ten wilk który siedział na kamieniu powoli podszedł do mnie.
-Dylan!!!!-Ryknął
I zaczęła się walka.
Nie wiadomo skąd wzięła się Kiara.
-Wygrasz do Dylan!
Dałem mu potężnego ciosa.
Kiara?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz