Patrzyłam jak Dylan walczy. Przekonałam Katę, żeby mnie tu zostawiła.
Ona i Moa schroniły się w bezpiecznym miejscu. Dylan wygrał walkę. Inne
wilki warczały, ale się nie zbliżały. Gwizdnęłam na Moę. Po chwili
wyleciała zza drzew. Za nią przyszła Kata.
-Którędy do domu? - spytałam
Dylan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz