Wyszliśmy ze zamczyska.
- Wiesz... zobaczmy z góry...- Odparłem
Wskoczyliśmy na Katę i polecieliśmy do góry. Ale na Kacie nie było Moi.
-Kiaro! Nie ma Moi!- Krzyknąłem
Zrozpaczona Kiara poprosiła żebyśmy jeszcze raz tam zlecieli. Ale Moa żyła. Trzymała w łbie jakąś kartkę. oddała ją Kiarze.
Kiara?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz