czwartek, 26 września 2013

Cd Od Dylana

Westchnąłem.

-No dobrze... Wracajmy

Wskoczyliśmy na Katę. Moa leciała obok aby móc zobaczyć czy nie nadchodzi wróg.

Nagle nadleciało stado kruków. Podziobały lewe skrzydło Katy. Próbowała lecieć dalej ale nie mogła. Krzyczeliśmy, a Moa odstraszała je. Kata poleciała w dół.

Kiara przytuliła się do mnie.

Spadaliśmy. Na szczęście nam się nic nie stało ale Kata... wyglądała jak martwa.

-Kata!- Pochyliłem się nad nią.- Kato proszę... nie umieraj...

Była cisza. Kata miała złamane skrzydło.

Nagle Moa wzleciała i usiadła na skrzydle Katy.

-Moa!- Krzyknęła Kiara- Proszę Cię, zejdź.

Ale Moa nie zeszła. Dałem znak Kiarze żeby poczekała. Katcie powoli zrastało się skrzydło.

- To ona ma taką moc?- Zapytałem

Kiara nie odpowiedziała. Uściskała Moę. Ale to nie był koniec kłopotów. Nagle zza drzew wyszedł mały smok...



 

-Jaki uroczy...- Westchnęła Kiara

Zbliżyłem się do niego. Nagle wyszedł wielki smok a na nim... ojciec Kiary!






Kiara?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz