-Tak by było najlepiej... po tych wszystkich przygodach...- Uśmiechnęła się smutno
Podeszliśmy do Katy i Moi. Wskoczyliśmy na grzbiet i polecieliśmy.
Kata nagle zesztywniała w powietrzu. Skierowała się w dół.
-Kata! Do góry...- Mruknęłem
Ale Kata nie posłuchała i stanęła na ziemi.
-Kata!!!- Szarpnąłem ją
Kata delikatnie nas zrzuciła i spojrzała przepraszającym wzrokiem. Odeszła.
-Kata! Wracaj!- Krzyknąłem
Pobiegliśmy w trójkę za Katą. Po chwili zrozumiałem. Kata zatrzymała się w dolinie smoków.
Zobaczyliśmy Katę z dwoma innymi smokami. Zaatakowały nas ale Kata syknęła ostrzegawczo.
-Kato! Wracajmy!- Prosiłem- Chyba od 4 tygodni nas nie było! Kato! A jak pojawiły się inne wilki? A jeśli nam zabrali teren?
Kata przemówiła ludzkim głosem.
-Dylan...- Powiedziała łagodnie
Oniemiałem ze zdumienia.
- Ty mówisz...- Powiedziałem cicho
Kata przytaknęła.
-Mówię tylko wśród mojego rodu.
-Wracajmy Kato... stęskniliśmy się za naszymi terenami prawda Kiaro?
Kiara przytaknęła.
-Myślisz tylko o sobie- Syknęła Kata- Myślisz że codziennie widzę mój ród?! Najchętniej zostałabym tu. I chyba tak zrobię...
-Kato... Takie słowa bolą... Proszę Cię...
Kata fuknęła i odwróciła się do nas tyłem. Odeszła z innymi smokami.
-I co teraz?- Zapytała Kiara
Kiara?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz