sobota, 21 września 2013

Cd Od Dylana

Podbiegłem do Katastrofy, Kiary i Moi.

-Kata!- Krzyknąłem- Smoczyca była jeszcze trochę osłabiona ale już latała.

Uśmiechnąłem się do Kiary. Nagle usłyszeliśmy galop antylop.

-Uciekajmy!- Krzyknąłem- Chodź! Weź Moę i wskakuj na Katę!

Kiara wskoczyła na Katę a ta posłusznie odleciała. Beze mnie.

-Kaata!!!-Wrzeszczałem ale ona była już daleko. Musiałem się sam rozprawić ze stadem. Skoczyłem na pobliskie drzewo. Dobrze że byłem zwinny. Widziałem jak Kata nadlatuje więc szybko skoczylem w stado antylop i biegłem za nimi.

-Dylan!-Krzyczała Kiara- Dylan gdzie jesteś?!

Nagle antylopy gwałtownie się zatrzymały a ja biegłem. Zauważyłem przepaść, ale było już za późno. Runąłem w ciemną głąb. Ale poczułem coś wilgotnego. Katastrofę.

-Kiara! Kata! Dziękuje!- Ucieszyłem się a Kiara skierowała Katę do góry. Po chwili na smoczycy widziałem parę zabitych antylop.

-Przynajmniej mamy co jeść- Mruknęła

Uśmiechnąłem się.

Kiara?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz